sobota, 22 kwietnia 2017

HAUL ROSSMANN 2017! + Hebe

Witam Was w kolejnym poście! Mam ogromną przyjemność zaprosić Was na haul zakupowy z Rossmanna. Jak każdy doskonale wie - w tym roku jest tylko jeden tydzień promocji na wszystko, ale jest możliwość rabatu nawet do -55% z Klubem Rossmann. Głupio byłoby nie skorzystać, więc i ja skusiłam się na tę aplikację :)

Moje zakupy, przynajmniej do tej pory, to dziewięć rzeczy i tylko trzy nadprogramowe. Zastanawiam się nad jeszcze jakimś zakupem, ale mam czas do 28 kwietnia :) Zaoszczędziłam sporo, gdyż bez promocji wydałabym ponad 300zł! Zdecydowałam się kupić rzeczy konkretne, ale droższe, więc trochę tego wyszło. Mam w planie nagrać z tego film, ale najpierw przetestuję program do zmiany pliku. Trzymajcie kciuki, bo mam w planie powiedzieć tam troszkę więcej! :)
 1. Paletka Maybelline The Nudes - Lubię paletki cieni, zwłaszcza, że w moim makijażu kreski są rzeczą zbędną, a lubię mieć fajnie podkreślone oko. Słyszałam o niej sporo dobrego, a i kolorki mi się spodobały. Mam nadzieję, że będzie się dobrze sprawować!
2. Róż Bourjois 85 SIENNE - Na samym początku tworzenia swojej listy must have wiedziałam, że chcę kupić kultowy róż z tej firmy. Niestety połowa kolorów niekoniecznie do mnie pasowała, w tym największe hity. Znalazłam jednak jedną perełkę wprost stworzoną dla mnie! Nie mogę się doczekać, aż musnę nim swoje policzki!
3. Pomadka L'oreal Color Riche Matte 634 - Dowiedziałam się o tej pomadce od Radzki, później od Karoliny z kanału stylizacje. Postanowiłam wybrać coś dla siebie i zdecydowałam się właśnie na ten kolor. Niestety nie było testera, więc bazowałam na kolorach widzianych na swatchach w dziewczyn. W każdym razie kolor bardzo mi się podoba!
 4. Pearl Base Bielenda - To moja pierwsza nadprogramowa rzecz, na którą się skusiłam. Czytałam na innych blogach o niej same dobre rzeczy, więc pomyślałam sobie 'czemu nie?'. Po promocji nie kosztowała dużo, więc tym bardziej nie żałuję. 
5. Korektor Bell Hypoallergenic 02 - Kilka dni przed promocją skończył mi się mój korektor, z czego nie byłam zadowolona, dlatego z nieobowiązkowego zakupu stał się moim priorytetem. Kolor bardzo mi odpowiada i ładnie wygląda na skórze, więc tym bardziej polecam! I chyba kupię jeszcze jeden :)
6. Tusz do brwi Wibo - To kolejny must have z mojej listy. Od dawna chciałam kupić coś takiego, ale dopiero teraz zdecydowałam się na zakup tuszu do brwi. Jestem ciekawa jak się będzie sprawdzać i czy zastąpi mi kredkę, przy mniej wymagających makijażach :)
7. Tusz do rzęs Lash Sensational Maybelline - To druga nadprogramowa rzecz. Zastanawiałam się wcześniej między nim, a tuszem z Bourjois i finalnie miałam go nie kupować, ale koleżanka pomogła mi się jeszcze na niego zdecydować ;)
8. Tusz do rzęs Pump Up Lovely - wiele osób bardzo chwali ten tusz, ale nie do końca byłam przekonana. Tutaj także poleciła mi druga koleżanka, więc ostatecznie się skusiłam. Ciekawe jak poradzi sobie z moimi rzęsami.
9. Tusz do rzęs Bourjois Twist up the volume - Kupiłam go z czystej ciekawości, choć jak najbardziej planowo. :) Na razie mała wersja szczoteczki super mi się sprawdziła, więc jestem zadowolona z zakupu :)
Ostatnia rzecz to perfumy z Hebe, w którym była promocja -60% na perfumy. Skusiłam się na słodkie Sweet Candy Truffle, zapach bardzo mocno mi się podoba! Nawiązując do Hebe w nim także jest promocja na kosmetyki, więc polecam zajrzeć :)

A Wy co kupiliście na promocji? Wybieracie się jeszcze? Piszcie koniecznie w komentarzu! Ja raczej tak, tworzy mi się kolejna lista ;)

W kolejny weekend planuję nagrywać filmik, w którym powiem trochę więcej o Rossmannowej przygodzie, więc śledźcie mój fanpage na facebooku (TUTAJ!), aby nie przegapić filmiku! :)

sobota, 15 kwietnia 2017

Spring hair ideas!

 
No i mamy wiosnę. Ciągle pada, jest zimno i wszystkiego się odechciewa. Tym oto optymistycznym akcentem witam Was w nowym poście! :) Piszę do Was w Wielką Sobotę bez wielkanocnych tematów. Jakoś nie potrafię przygotowywać aż tak ściśle tematycznych postów, aby ładnie zrobić zdjęcia jajkom w koszyczku i mazurkowi, i babce. Po prostu nie ma u mnie "ciśnienia" na ozdoby, w końcu to tylko dwa dni świąt.

W związku z tym, że obmyśliłam sprytnie inny temat posta, który na pewno przyda się także w świąteczne dni, mam zaszczyt zaprosić Was na propozycje fryzur dla długich / półdługich włosów, zarówno prostych, jak i cieniowanych. Niektóre z nich są banalne, a inne troszkę bardziej skomplikowane. Postaram się wrzucić filmiki z youtube z tutorialem. Niestety nie wrzucę ich na mój kanał, ponieważ nie mam programu do zmiany pliku na inny, więc zanim uda mi się taki zdobyć i opanować, to może potrwać.

Lekko ponad rok temu przyszłam do Was z propozycjami fryzur do szkoły i do tej pory jest to drugi najpopularniejszy post na tym blogu. Post możecie zobaczyć tutaj! Po wrzuceniu tamtego posta obiecałam sobie, że nigdy więcej nie pocieniuję sobie włosów. Kobieta zmienną jest i znów zdecydowałam się na takie cięcie. Na szczęście nie jest ono mocne, więc mam możliwość zaplatania włosów jak mi się tylko podoba! Zmieniłam również kolor mojego ombre na czerwony. Zapowiadałam to na moim fanpage'u, na który serdecznie zapraszam!
Na powyższym zdjęciu jest punkt wyjściowy moich fryzur, czyli najzwyczajniej w świece rozpuszczone włosy. 
Tegoroczna wiosna jest dla mnie pod znakiem warkoczy i koków. Pierwsza propozycja to warkocz na jedną stronę, w moim wypadku na lewą. Zagarnęłam włosy na lewą stronę i uplotłam z nich kłos. Tradycyjny warkocz również fajnie się prezentuje. Wyciągnęłam kilka kosmków przy twarzy i gotowe! 
Warkocz dookoła głowy to nic innego niż dobieraniec. Jest prosty, choć czasami trochę męczy jego wykonanie. Dzielę włosy po przedziałku, zwłaszcza, aby oddzielić je z tyłu i zaczynam zaplatać od prawej strony. Dobieram włosy z każdym przełożeniem! Gdy skończę, podpinam warkocz wsuwkami tak jak na zdjęciach. 
Tutaj zdecydowałam się na warkocz holenderski. Różni się od francuskiego tym, że jest dobierany na zewnątrz. Inaczej - jest wypukły. 
 
Fryzura poniżej to zwykły warkocz holenderski. Noszę go bardzo często na uczelnię i nie tylko. To moja ulubiona fryzura, ponieważ jest wygodna i praktyczna. 
 
Pora na koki, a właściwie na jeden, tylko że w dwóch wydaniach. Mój kok to zwykły messy bun z wypuszczonymi kosmkami włosów. W wydaniu dziennym, casualowym, nie ma żadnych dodatków, przez co można pomyśleć, że fryzura ta nie nadaje się na jakieś bardziej eleganckie wyjścia. Jednak moc dodatków zawsze obala ten mit. Po założeniu metalowej opaski z listkami fryzura staje się jeszcze bardziej dziewczęca. 
Co myślicie o tych fryzurach? Rozważam jeszcze kolejny post z tej serii z mniej klasycznymi, ale bardzo efektownymi fryzurami. Jesteście zainteresowane? ;) Jeśli tak to koniecznie dajcie znak w komentarzu!

Wesołych Świąt! :)

piątek, 7 kwietnia 2017

SPRING LOOKBOOK #16 WARSAW EDITION WITH PHOTO STORY #2


Znów przenosimy się do pierwszego weekendu kwietnia, kiedy pojechałam odwiedzić przyjaciółkę w Warszawie. Jeżeli ktoś nie widział pierwszego posta z tej serii to serdecznie zapraszam tutaj! 

Drugi dzień był równie ciepły co poprzedni. No, może trochę bardziej wiało, ale nie stanowiło to ogromnego problemu. W planie mieliśmy odwiedzenie Łazienek, ale niestety zwiedziliśmy tylko jeden ogród. Tradycyjnie odbił się na nas ograniczony czas, ponieważ miałam przed 18 autobus powrotny, który przyjeżdżał do mojego miasta w miarę ludzkim czasie (czyt. 21.00). Musieliśmy się pospieszyć, ale na szczęście wszystko przebiegło pomyślnie. Nigdy wcześniej nie byłam w Łazienkach, więc byłam zachwycona widokami. Chciałabym mieć je tylko dla siebie! :D Byliście kiedyś w Łazienkach?
Tego dnia postawiłam na czarną aksamitką sukienkę, którą dorwałam na wyprzedaży. Było mi w niej bardzo wygodnie, co było dla mnie pozytywnym zaskoczeniem. Pod nią założyłam prostą kremową bluzkę. Dodatki te same co w sobotę, czyli bransoletki, torebka w panterkę, jasne buty i czapka z uszkami. Jedynym wyróżnikiem w dodatkach był choker - totalna nowość dla mnie w mojej garderobie! Co myślicie o takim zestawie? Mi bardzo przypadł do gustu!
buty, sukienka, bransoletki, czapka - H&M / torebka - Stradivarius / bluzka, choker - New Yorker
To już koniec mojej fotorelacji z Warszawy. Dajcie mi koniecznie znać czy wam się podobało! Buziaki i widzimy się w następnym poście!