Przejdź do głównej zawartości

Mój ulubiony przepis na gorącą czekoladę!

Gorąca czekolada od zawsze kojarzyła mi się z zimowymi, śnieżnymi wieczorami. Jedyny problem jest taki, że pomimo zimy jest bardzo ciepło na zewnątrz, a śniegu ni widu ni słychu. Smutno mi z tego powodu, kocham dni takie jak z obrazka: za oknem śnieżyca, kubek ciepłego napoju i trzaskający ogień w kominku. Kominka nie mam, ale mam dobre filmy i kreskówki. Znając życie śniegu spadnie trochę na ferie i na Wielkanoc... Ale czekoladę można pić nie tylko mroźnym wieczorem!


Składniki:
3/4 kubka mleka (dowolnego rozmiaru!)
czekolada
kakao
chili


Do rondla wlewam odmierzone mleko. Dodaję czekolady, tym razem czekoladowego mikołaja, dwie łyżki gorzkiego kakao i odrobinę chili. Gorąca czekolada bez chili jest dla mnie niczym, ale trzeba uważać, gdyż łatwo przesadzić! Wszystko podgrzewamy, ciągle mieszając, i gotowe! Warto pamiętać, że jest to typowy przepis "na oko". Jeżeli wolimy gorzkie to dodamy mniej czekolady i więcej kakao, a jeśli słodkie to mniej kakao, a więcej czekolady. Chili jest opcjonalnym dodatkiem, ale świetnie rozgrzewa. Polecam wypróbować!



Komentarze

  1. Zapewne smakuje genialnie, szkoda, że po świętach ja przechodzę na dietę :P Z tego powodu swoje prezenty w postaci słodyczy oddaje, ale na pewno wykorzystam w przyszłości swój pomysł jak wpadnie do mnie jakaś moja psiapsiółka :)
    blog Przygody-Mileny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepis na napój z mikołaja, haha! Ja chyba mimo wszystko muszę zrobić sobie odwyk od słodyczy, bo moja cera na tym ucierpi... Ale, dopiero po nowym roku ;p Narazie jest za dużo poświątwcznych pyszności!

    smallerdream.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Super przepis :D Narobiłaś mi smaka na gorącą czekoladę więc na pewno zrobię <3
    ✿Jestem Folta - kliik✿

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooo też niedawno robiłam gorącą czekoladę-uwielbiam! ♥

    amelia-bloog.blogspot.com
    +KONKURS!

    OdpowiedzUsuń
  5. muszę wypróbować :) już dawno nie piłam :) ostatnio żyje cały czas na herbatach i kawach z pianką ;p
    http://flvcko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja może jestem dziwna, ale nie przepadam za gorącą czekoladą;p

    OdpowiedzUsuń
  7. oo pycha :3

    http://feel-that-moments.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Każdy komentarz (ten sensowny) to dla mnie motywacja, dziękuję <3

Popularne posty z tego bloga

HAUL ROSSMANN 2017! + Hebe

Witam Was w kolejnym poście! Mam ogromną przyjemność zaprosić Was na haul zakupowy z Rossmanna. Jak każdy doskonale wie - w tym roku jest tylko jeden tydzień promocji na wszystko, ale jest możliwość rabatu nawet do -55% z Klubem Rossmann. Głupio byłoby nie skorzystać, więc i ja skusiłam się na tę aplikację :)
Moje zakupy, przynajmniej do tej pory, to dziewięć rzeczy i tylko trzy nadprogramowe. Zastanawiam się nad jeszcze jakimś zakupem, ale mam czas do 28 kwietnia :) Zaoszczędziłam sporo, gdyż bez promocji wydałabym ponad 300zł! Zdecydowałam się kupić rzeczy konkretne, ale droższe, więc trochę tego wyszło. Mam w planie nagrać z tego film, ale najpierw przetestuję program do zmiany pliku. Trzymajcie kciuki, bo mam w planie powiedzieć tam troszkę więcej! :)  1. Paletka Maybelline The Nudes - Lubię paletki cieni, zwłaszcza, że w moim makijażu kreski są rzeczą zbędną, a lubię mieć fajnie podkreślone oko. Słyszałam o niej sporo dobrego, a i kolorki mi się spodobały. Mam nadzieję, że będzie…

Nowości kosmetyczne!

Cześć, cześć! Bardzo dawno nie było na moim blogu haulu, a zwłaszcza kosmetycznego. Ostatni typowy wpis z nowościami był chyba w listopadzie, więc zdecydowałam się wrócić do tego typu postów. Akurat uzbierało mi się kilka ciekawych rzeczy, więc jeśli jesteście ciekawi, co trafiło do mojej kosmetyczki, to  zapraszam do dalszej części posta! Zacznę od żeli do kąpieli. Żel z Dove o zapachu kokosa mam już od listopada, ale jeszcze go nie używałam. Pachnie przepięknie. Niestety nie znam jego ceny, gdyż dostałam go w prezencie. :) Za to żele z Le Petit Marseillais zakupiłam na promocji z okazji Dnia Kobiet - dwa w cenie jednego (czyli za 14zł). Zdecydowałam się na zapach waniliowy oraz brzoskwiniowo-nektarynkowy. Mają bardzo ładne zapachy. Jeśli mam być szczera, to nigdy wcześniej nie miałam z nimi większej styczności i nie wiem czego się spodziewać. Używaliście produktów tej firmy? Koniecznie dajcie mi znać!  Produktów do twarzy mam kilka i aż trzy z nich to dla mnie ogromne nowości. Różo…

Golden Rose: LIP MARKER Ultra Lasting Color - nowość!

Kilka lub kilkanaście dni temu Golden Rose wypuściło nowy produkt do ust. Kiedy tylko zobaczyłam mówiący o tym post na facebooku od razu zaczęłam się interesować co, za ile, gdzie i jak. Następnego dnia pobiegłam po zajęciach do galerii i na stoisko tej firmy. Szybko odnalazłam w gąszczu szminek tę konkretną rzecz. Porobiłam mini swatche, pomyślałam i kupiłam jedną na wypróbowanie. Co to takiego? Mowa oczywiście o matowych markerach do ust! Jesteście ciekawe mojej opinii? Zapraszam do dalszej części posta!


Od producenta:
Pomadka do ust w markerze na bazie wody tworzy na ustach wyraziste wykończenie. Lip Marker rozprowadza się bardzo łatwo, wysycha w zaledwie kilka minut, a dodatkowo nie jest wyczuwalny na ustach. Dzięki długotrwałej formule utrzymuje się nawet do 12 godzin, a jednocześnie nie rozmazuje się i nie wysusza ust. Pomadka została wzbogacona o ekstrakt z aloesu i witaminy E. Specjalnie zaprojektowana końcówka pozwala na obrysowanie konturu ust, a także wypełnienie ich kolorem…