wtorek, 29 marca 2016

Smaczna przekąska!


Jabłko z masłem orzechowym

Od dłuższego czasu oglądam zagraniczne vlogi. Łączy je nie tylko tematyka. W prawie każdym odcinku o zdrowym odżywianiu/przekąskach pojawia się jeden, ten sam przepis. Przez kilka miesięcy siedzę i myślę - kurczę, to na prawdę może smakować? Jak się okazało może i jest to moja ulubiona przekąska! Jest łatwa i szybka, bo trzeba pokroić jabłko i kawałki posmarować masłem orzechowym. Jest zdrowe i sycące, a zwłaszcza jeśli masło orzechowe ma 90% orzechów w swoim składzie (są też inne oszukańce!) Gorąco polecam na przekąskę w szkole i przy nauce!
Święta minęły szybko i całkiem sympatycznie. A jak u was, robiliście coś ciekawego w tym czasie? :)

piątek, 18 marca 2016

Domowe SPA!

Uwielbiam długie, relaksujące mnie zabiegi pielęgnacyjne. Długa kąpiel, maseczki i te sprawy. Czasami jednak nie wiem w co włożyć ręce najpierw i ile mam na to czasu. Dlatego zazwyczaj "zabiegi" robię wieczorem - mam czas się odprężyć i zająć się sobą. Jedna z czytelniczek napisała, że nie wie jak się za to zabrać. Mam nadzieję, że ten post trochę pomoże :)

Dużo zależy od czasu, którym dysponujemy. Czasami warto rozłożyć sobie SPA na kilka dni - jednego dnia robimy paznokcie, drugiego kąpiele itp. Ale jeśli mamy dużo czasu...

Ja zazwyczaj zaczynam od dłuuugiej kąpieli (ewentualne wcześniej chodzę z maseczką na włosach). Najlepiej z bąbelkami, solami do kąpieli, przy świetle świec i ulubioną muzyką. W ruch idzie też wtedy kominek z olejkiem zapachowym. W tym czasie robię porządny peeling całego ciała, leżę i śpiewam.
Nie lubię słabego peelingu - często kupne traktuję jak zwykły żel pod prysznic,  nic a nic nie czuję tarcia. A chodzi przecież o starcie martwego naskórka! Uwielbiam za to zwykłe, domowe peelingi. Mój ulubiony to ten z kawą i cukrem. Można dodać do niego żelu lub oliwki. Czytałam, że peeling kawowy jest dobry przy walce z pomarańczową skórką :)
Po kąpieli zawsze przechodzę do pielęgnacji buzi. Peeling kawowy lubię też stosować na twarz, ale trzeba uważać, aby nie podrażnić skóry :) Potem nakładam jakąś maseczkę. Ostatnio robiłam sobie maseczkę z żółtka i łyżeczki miodu. Nakłada się ją na twarz i dekolt. Bardzo fajnie odżywia. Mi taka proporcja starczyła na dwa dni! Trzymam ją 20 minut. Po zmyciu nakładam krem i wykonuję masaż buzi. Polecam masaże japońskie :)
Napuszczam do miski gorącą wodę, wsypuję sole do kąpieli i przygotowuję sobie peeling (obecnie wykorzystuję do końca jakiś kupny), tarkę do stóp, obcinaczkę do paznokci, pilnik, lakier, ręcznik... Postępuję zgodnie z filmikiem RLM, więc ja sama nie będę się dużo rozpisywać :)

Mam nadzieję, że post choć trochę pomógł :)

czwartek, 10 marca 2016

Top siedem fryzur do szkoły i nie tylko!

Bad hair day? A może nie masz pomysłu jak się uczesać do szkoły? Post ten zrobiłam z myślą o porannych dylematach przed lustrem. Chciałam tu skupić fryzury zarówno popularne z moich obserwacji jak i fryzury, które moim zdaniem wyglądają dobrze, a mało osób je nosi. ;) Przyjrzałam się, przemyślałam sprawę i zebrałam wszystko do kupy. Oto moje propozycje!
Dwa dobierane warkocze. Absolutny hit internetu, podobno w szkołach też dużo dziewczyn się tak czesze. Cóż, przynajmniej nie w mojej szkole. Takie warkocze nosiłam dwa lata temu przez całe lato i odeszły u mnie w zapomnienie. Całkowicie niesłusznie! To fryzura mega wygodna i świetnie wyglądająca, choć zrobienie jej sobie samemu wymaga wprawy i czasu dłuższego niż minuta. Co zrobić, aby warkocze były wypukłe? Zapraszam do obejrzenia tutorialu, on wytłumaczy to o wiele lepiej :)
Kolejna fryzura jest dość popularna w mojej klasie, nie przyjrzałam się reszcie dziewczyn ze szkoły. Wykonanie banalne, a efekt jest bardzo fajny. Robimy kucyka, koński ogon zaplatamy w warkocz, związujemy gumką i gotowe! Ja jeszcze owinęłam gumkę przy głowie jednym pasmem włosów, aby wyglądało to lepiej :)
Zostańmy jeszcze chwilę w temacie warkoczy :) Dwa małe warkoczyki są mega dziewczęce i robią fajny "indiański" efekt. Kiedy nie idę do szkoły zakładam jeszcze wianek. Bardzo polecam taki look!
Odchodzę już od warkoczy i wkraczam w temat kucyków. Długo kucyki kojarzyły mi się z dziewczynkami biegającymi po podwórku. Jednak kiedy obejrzałam kanał Sierry Furtado na youtube i zobaczyłam ją w takich kucykach od razu wiedziałam, że będę się tak czesać częściej! Wygląda to bardzo ciekawie, jeśli ma się grzywkę :)
Zwykły koński ogon sprawdza się świetnie na co dzień. Ja lubię obwiązać gumkę pasmem włosów. Ta fryzura jest świetna, a niewiele osób się tak nosi. 
Jeszcze kilka miesięcy temu taki kok nosiła połowa mojej szkoły. W tym momencie już się ludziom znudził, choć moim zdaniem to fryzura ponadczasowa. Jest wygodna, dziewczęca i dobrze wygląda do każdej stylizacji.
Ostatnia fryzura to dobra opcja dla tych, którzy nie lubią wiązać włosów, a grzywka wpada im w oko :) Robimy dwa zawijaski i przypinamy wsuwkami. Do wykonania w pół minuty! 

Piszcie koniecznie jak wy lubicie się uczesać! W międzyczasie zapraszam was także na mojego facebooka i twittera! ;*

sobota, 5 marca 2016

Moje metody na STRES

Dziś post miał być zupełnie inny. Miał być. Po tak ciężkim tygodniu w szkole i po zajęciach stwierdziłam, że potrzebny mi relaks, bo inaczej nie wytrzymam. Wtedy zapaliła się mała żaróweczka nad głową. Hej! To przecież dobry pomysł na post! I jak pomyślałam, tak zrobiłam :)
♡ Na lekki stres przeważnie piję herbatę. Jest to wtedy moja mała chwila dla siebie i niczego poza tym. Fajnie jest przeczytać do tego kila stron książki lub jakiegoś opowiadania w internecie, obejrzeć serial lub napisać post. A do tego coś słodkiego :)
Wyjście ze znajomymi nie zawsze jest dobrym pomysłem, kiedy jest się zestresowanym. W moim wypadku jestem strasznie nietowarzyska, niestety wredna i pyskata. Ale czasami aż się chce spędzić trochę czasu nie mówiąc o szkole, pracy i maturze. Wyjście do kawiarni lub spokojnego pubu na luźną rozmowę poprawia humor i oczywiście polepsza nasze relacje z innymi :)
Coś, co lubię najbardziej! Pół dnia/wieczoru polegającym na rozpieszczaniu... Długa kąpiel przy świecach z pachnącą pianą, maseczka, ogórek na oczy, pedicure i manicure... Te czynności tak niesamowicie odprężają. Zazwyczaj wykonuję je wieczorem. Gdy kładę się spać taka odprężona rano budzę się z błogim uśmiechem, co o porankach u mnie nie występuje za często :)
Taniec lub ćwiczenia. Włączam swoją ulubioną muzykę i szaleję, a później wykonuję 10 minutowe cardio... Mogę się wyżyć i zrobić coś dla siebie zamiast siedzieć i nie wiedzieć co ze sobą począć :p
Słuchanie muzyki i sprzątanie. Nie, nie lubię sprzątać. Nie lubię także porozrzucanych rzeczy po pokoju, a to mi się zdarza jak się spieszę. Puszczam mój ulubiony zespół, śpiewam i odkładam duperele na swoje miejsce, ścieram kurze i układam ubrania. W uporządkowanym pokoju lepiej mi się odpoczywa. 

 A jakie są wasze metody na stes? 

Instagram