Przejdź do głównej zawartości

Domowe SPA!

Uwielbiam długie, relaksujące mnie zabiegi pielęgnacyjne. Długa kąpiel, maseczki i te sprawy. Czasami jednak nie wiem w co włożyć ręce najpierw i ile mam na to czasu. Dlatego zazwyczaj "zabiegi" robię wieczorem - mam czas się odprężyć i zająć się sobą. Jedna z czytelniczek napisała, że nie wie jak się za to zabrać. Mam nadzieję, że ten post trochę pomoże :)

Dużo zależy od czasu, którym dysponujemy. Czasami warto rozłożyć sobie SPA na kilka dni - jednego dnia robimy paznokcie, drugiego kąpiele itp. Ale jeśli mamy dużo czasu...

Ja zazwyczaj zaczynam od dłuuugiej kąpieli (ewentualne wcześniej chodzę z maseczką na włosach). Najlepiej z bąbelkami, solami do kąpieli, przy świetle świec i ulubioną muzyką. W ruch idzie też wtedy kominek z olejkiem zapachowym. W tym czasie robię porządny peeling całego ciała, leżę i śpiewam.
Nie lubię słabego peelingu - często kupne traktuję jak zwykły żel pod prysznic,  nic a nic nie czuję tarcia. A chodzi przecież o starcie martwego naskórka! Uwielbiam za to zwykłe, domowe peelingi. Mój ulubiony to ten z kawą i cukrem. Można dodać do niego żelu lub oliwki. Czytałam, że peeling kawowy jest dobry przy walce z pomarańczową skórką :)
Po kąpieli zawsze przechodzę do pielęgnacji buzi. Peeling kawowy lubię też stosować na twarz, ale trzeba uważać, aby nie podrażnić skóry :) Potem nakładam jakąś maseczkę. Ostatnio robiłam sobie maseczkę z żółtka i łyżeczki miodu. Nakłada się ją na twarz i dekolt. Bardzo fajnie odżywia. Mi taka proporcja starczyła na dwa dni! Trzymam ją 20 minut. Po zmyciu nakładam krem i wykonuję masaż buzi. Polecam masaże japońskie :)
Napuszczam do miski gorącą wodę, wsypuję sole do kąpieli i przygotowuję sobie peeling (obecnie wykorzystuję do końca jakiś kupny), tarkę do stóp, obcinaczkę do paznokci, pilnik, lakier, ręcznik... Postępuję zgodnie z filmikiem RLM, więc ja sama nie będę się dużo rozpisywać :)

Mam nadzieję, że post choć trochę pomógł :)

Komentarze

  1. super post :) Przydatny :D ja uwielbiam sobie robić domowe spa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ekstra pomysł! :)
    http://klaudencja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też uwielbiam długie, wieczorne kąpiele :) Taki domowy peeling muszę koniecznie wypróbować, już właśnie słyszałam o połączeniu kawy i cukru :) Pozdrawiam :)
    http://lady-awa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny post, muszę wypróbować te sposoby! Myślę, że to będzie fajna odskocznia od wszystkich obowiązków i możliwość na chwilę relaksu :)
    cosska-life.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. zawsze kieruję się tym filmikiem Red Lipstick Monster :D
    zazwyczaj robię sobie takie spa w weekend kiedy jest brzydka pogoda i nie mam co ze sobą zrobić haha
    http://karik-karik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo przydatny post :) Fajnie, że pokazałaś też te filmiki :D
    http://paulan-official-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam peeling kawowy. Jest naprawdę godny polecenia :)
    flvcko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam domowe SPA. Świetnie spożytkowany czas dla siebie i ile korzyści z niego płynie :)

    labonnyblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. skorzystam!
    + trochę mi brakuje do upragnionych 600 obserwatorów:\ byłabym wdzięczna za obserwacje za którą na pewno się odwdzięczę! zapraszam:) -> klik

    OdpowiedzUsuń
  10. O jejku, szczerze to mi się takich rzeczy nie chce robić, haha :D
    Moja codzienna pielęgnacja twarzy już i tak jest czasochłonna, bo bawię się nakładaniem miodu, który muszą jakiś czas na twarzy trzymać. Tak czy tak, podziwiam wszystkich którym chce się takie SPA robić :) Ja to już bym chyba musiała sobie to na dni rozbić.
    Zapraszam! www.zuzu-zuzannaxx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny pomysł !;)
    http://xthy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. mi ciągle brakuje czasu na takie domowe SPA :) jeżeli chodzi o porządny peeling to polecam Clochee do ciała :D

    jzabawa11.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Też uwielbiam domowe spa *.*;dzieki przypomniałas mi co dobra dla nas *.*

    izaaana.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Ach, rozmarzyłam się na myśl o kąpieli, a co do kupnych peelingów,.to fakt, są, że tak to ujmę ,,słabe", a ja podobnie jak Ty uwielbiam się porządnie ,,podrapać", polecam sól, taką drogową, świetnie drapie i do tego dezynfekuje nasze ciało :)

    Mamariw.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Każdy komentarz (ten sensowny) to dla mnie motywacja, dziękuję <3

Popularne posty z tego bloga

HAUL ROSSMANN 2017! + Hebe

Witam Was w kolejnym poście! Mam ogromną przyjemność zaprosić Was na haul zakupowy z Rossmanna. Jak każdy doskonale wie - w tym roku jest tylko jeden tydzień promocji na wszystko, ale jest możliwość rabatu nawet do -55% z Klubem Rossmann. Głupio byłoby nie skorzystać, więc i ja skusiłam się na tę aplikację :)
Moje zakupy, przynajmniej do tej pory, to dziewięć rzeczy i tylko trzy nadprogramowe. Zastanawiam się nad jeszcze jakimś zakupem, ale mam czas do 28 kwietnia :) Zaoszczędziłam sporo, gdyż bez promocji wydałabym ponad 300zł! Zdecydowałam się kupić rzeczy konkretne, ale droższe, więc trochę tego wyszło. Mam w planie nagrać z tego film, ale najpierw przetestuję program do zmiany pliku. Trzymajcie kciuki, bo mam w planie powiedzieć tam troszkę więcej! :)  1. Paletka Maybelline The Nudes - Lubię paletki cieni, zwłaszcza, że w moim makijażu kreski są rzeczą zbędną, a lubię mieć fajnie podkreślone oko. Słyszałam o niej sporo dobrego, a i kolorki mi się spodobały. Mam nadzieję, że będzie…

Nowości kosmetyczne!

Cześć, cześć! Bardzo dawno nie było na moim blogu haulu, a zwłaszcza kosmetycznego. Ostatni typowy wpis z nowościami był chyba w listopadzie, więc zdecydowałam się wrócić do tego typu postów. Akurat uzbierało mi się kilka ciekawych rzeczy, więc jeśli jesteście ciekawi, co trafiło do mojej kosmetyczki, to  zapraszam do dalszej części posta! Zacznę od żeli do kąpieli. Żel z Dove o zapachu kokosa mam już od listopada, ale jeszcze go nie używałam. Pachnie przepięknie. Niestety nie znam jego ceny, gdyż dostałam go w prezencie. :) Za to żele z Le Petit Marseillais zakupiłam na promocji z okazji Dnia Kobiet - dwa w cenie jednego (czyli za 14zł). Zdecydowałam się na zapach waniliowy oraz brzoskwiniowo-nektarynkowy. Mają bardzo ładne zapachy. Jeśli mam być szczera, to nigdy wcześniej nie miałam z nimi większej styczności i nie wiem czego się spodziewać. Używaliście produktów tej firmy? Koniecznie dajcie mi znać!  Produktów do twarzy mam kilka i aż trzy z nich to dla mnie ogromne nowości. Różo…

Golden Rose: LIP MARKER Ultra Lasting Color - nowość!

Kilka lub kilkanaście dni temu Golden Rose wypuściło nowy produkt do ust. Kiedy tylko zobaczyłam mówiący o tym post na facebooku od razu zaczęłam się interesować co, za ile, gdzie i jak. Następnego dnia pobiegłam po zajęciach do galerii i na stoisko tej firmy. Szybko odnalazłam w gąszczu szminek tę konkretną rzecz. Porobiłam mini swatche, pomyślałam i kupiłam jedną na wypróbowanie. Co to takiego? Mowa oczywiście o matowych markerach do ust! Jesteście ciekawe mojej opinii? Zapraszam do dalszej części posta!


Od producenta:
Pomadka do ust w markerze na bazie wody tworzy na ustach wyraziste wykończenie. Lip Marker rozprowadza się bardzo łatwo, wysycha w zaledwie kilka minut, a dodatkowo nie jest wyczuwalny na ustach. Dzięki długotrwałej formule utrzymuje się nawet do 12 godzin, a jednocześnie nie rozmazuje się i nie wysusza ust. Pomadka została wzbogacona o ekstrakt z aloesu i witaminy E. Specjalnie zaprojektowana końcówka pozwala na obrysowanie konturu ust, a także wypełnienie ich kolorem…