Przejdź do głównej zawartości

Fall essentials 2016!

Jesień jest jedną z moich dwóch ulubionych pór roku. Może i jestem okropnym zmarźluchem, ale lubię, kiedy na dworze jest zimno. Fakt faktem, że nie przesiaduję wtedy na zewnątrz, a w domu, gdzie jest baaardzo ciepło! Podoba mi się czas spędzony na grzaniu się w przytulnym otoczeniu! Dziś post o rzeczach, które umilają mi jesień!
 Kocham rzeczy, które tworzą odpowiedni nastrój! Moim zdaniem najbardziej klimatyczne są świeczki i kominki, do których można wlać jakiegoś pięknie pachnącego olejku lub wosku... Ładne świeczniki i pomysłowe kominki pięknie wyglądają nie tylko, kiedy pali się świeczka!
  Gdy przychodzi ochłodzenie wszyscy na potęgę wyciągają z szafy ciepłe ubrania. Nie muszą być one nudne! Warto przejść się po sklepach lub second handach, aby znaleźć ciekawe perełki, które ożywią cały look! Ciepło, ładnie i wygodnie! Spora część mojej garderoby pochodzi z lumpeksów. Należy jednak pamiętać, aby nie brać rzeczy niepotrzebnych i zniszczonych, szafę łatwo zaśmiecić!
  Mmm, chwila odpoczynku! Najlepiej do niej pasuje gorąca herbata, czekolada lub kawa, zależnie od upodobań! Do tego coś do schrupania! Osobiście staram się unikać słodyczy, ale średnio mi to wychodzi, gdy mama ciągle uzupełnia słodką szafkę ;) Staram się jednak w tym sezonie sięgać po dojrzałe winogrona z mojego balkonu oraz jabłka z ogródka.
  Doskonałą ozdobą nadającą klimatu pomieszczeniu są suszone rośliny. Najładniej prezentują się zasuszone róże oraz lawenda! W moim przypadku obserwowanie ich wprowadza mnie w nostalgiczny nastrój...
  Fotografie staram się zmieniać co jakiś czas. Wybieram te z moich sesji zdjęciowych, którymi byłam i jestem bardzo zachwycona. Podnosi mnie to na duchu oraz motywuje do dalszego działania! Pomijając dział ozdób bardzo ważnymi rzeczami są dla mnie termofor i grzałka-serduszko. Gdy tylko usiądę do pracy przy
komputerze lub zechcę obejrzeć jakiś film robi mi się przeraźliwie zimno... Wtedy to one ratują mi tyłek przed wychłodzeniem ;)

A co Wam umila czas w jesienne dni? ;)

Komentarze

  1. W każdej porze roku jest coś fajnego
    jednak lato jest numerem jeden

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocyk, herbatka i zapalona pachnąca świeczka to jest to na jesienne wieczory :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieple kapcie,dobra ksiazka i herbata badz czetwone wino. U mnie to wygladalo zazwyczaj tak. Do tego klimatyczne atomaty z kominka zapachowego i świeczek. W zime dochodzi dywanik przed kominkiem...
    Suszone roze moim zdaniem wygladaja smutno, ale za to lawenda wspaniale.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieple kapcie,dobra ksiazka i herbata badz czetwone wino. U mnie to wygladalo zazwyczaj tak. Do tego klimatyczne atomaty z kominka zapachowego i świeczek. W zime dochodzi dywanik przed kominkiem...
    Suszone roze moim zdaniem wygladaja smutno, ale za to lawenda wspaniale.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja podczas jesiennych, długich wieczorów uwielbiam leżeć pod kocem, z kubkiem kakao i oglądać filmy. Całkiem klimatyczne zdjęcia. :)

    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo nie lubię jesieni.. jest zimno i ponuro xD Ale takie dni to właśnie świeczki umilają mi czas (i oczywiście gorąca czekolada) :)
    Anonimoowax - Klik

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja również lubię jesień, te kolorowe drzewa i różnorodność stylizacji...
    pooositivee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. ja tam siedze pod kocem i sie ucze, tak widze ta jesien hahhah

    http://karolinaslomka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja na jesień uwielbiam swoje świeczki <3

    Carmelatte

    OdpowiedzUsuń
  10. jesień jest taka przyjemna <3
    cudowne, klimatyczne zdjęcia!

    http://dalenadaily.com

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Każdy komentarz (ten sensowny) to dla mnie motywacja, dziękuję <3

Popularne posty z tego bloga

HAUL ROSSMANN 2017! + Hebe

Witam Was w kolejnym poście! Mam ogromną przyjemność zaprosić Was na haul zakupowy z Rossmanna. Jak każdy doskonale wie - w tym roku jest tylko jeden tydzień promocji na wszystko, ale jest możliwość rabatu nawet do -55% z Klubem Rossmann. Głupio byłoby nie skorzystać, więc i ja skusiłam się na tę aplikację :)
Moje zakupy, przynajmniej do tej pory, to dziewięć rzeczy i tylko trzy nadprogramowe. Zastanawiam się nad jeszcze jakimś zakupem, ale mam czas do 28 kwietnia :) Zaoszczędziłam sporo, gdyż bez promocji wydałabym ponad 300zł! Zdecydowałam się kupić rzeczy konkretne, ale droższe, więc trochę tego wyszło. Mam w planie nagrać z tego film, ale najpierw przetestuję program do zmiany pliku. Trzymajcie kciuki, bo mam w planie powiedzieć tam troszkę więcej! :)  1. Paletka Maybelline The Nudes - Lubię paletki cieni, zwłaszcza, że w moim makijażu kreski są rzeczą zbędną, a lubię mieć fajnie podkreślone oko. Słyszałam o niej sporo dobrego, a i kolorki mi się spodobały. Mam nadzieję, że będzie…

Nowości kosmetyczne!

Cześć, cześć! Bardzo dawno nie było na moim blogu haulu, a zwłaszcza kosmetycznego. Ostatni typowy wpis z nowościami był chyba w listopadzie, więc zdecydowałam się wrócić do tego typu postów. Akurat uzbierało mi się kilka ciekawych rzeczy, więc jeśli jesteście ciekawi, co trafiło do mojej kosmetyczki, to  zapraszam do dalszej części posta! Zacznę od żeli do kąpieli. Żel z Dove o zapachu kokosa mam już od listopada, ale jeszcze go nie używałam. Pachnie przepięknie. Niestety nie znam jego ceny, gdyż dostałam go w prezencie. :) Za to żele z Le Petit Marseillais zakupiłam na promocji z okazji Dnia Kobiet - dwa w cenie jednego (czyli za 14zł). Zdecydowałam się na zapach waniliowy oraz brzoskwiniowo-nektarynkowy. Mają bardzo ładne zapachy. Jeśli mam być szczera, to nigdy wcześniej nie miałam z nimi większej styczności i nie wiem czego się spodziewać. Używaliście produktów tej firmy? Koniecznie dajcie mi znać!  Produktów do twarzy mam kilka i aż trzy z nich to dla mnie ogromne nowości. Różo…

Golden Rose: LIP MARKER Ultra Lasting Color - nowość!

Kilka lub kilkanaście dni temu Golden Rose wypuściło nowy produkt do ust. Kiedy tylko zobaczyłam mówiący o tym post na facebooku od razu zaczęłam się interesować co, za ile, gdzie i jak. Następnego dnia pobiegłam po zajęciach do galerii i na stoisko tej firmy. Szybko odnalazłam w gąszczu szminek tę konkretną rzecz. Porobiłam mini swatche, pomyślałam i kupiłam jedną na wypróbowanie. Co to takiego? Mowa oczywiście o matowych markerach do ust! Jesteście ciekawe mojej opinii? Zapraszam do dalszej części posta!


Od producenta:
Pomadka do ust w markerze na bazie wody tworzy na ustach wyraziste wykończenie. Lip Marker rozprowadza się bardzo łatwo, wysycha w zaledwie kilka minut, a dodatkowo nie jest wyczuwalny na ustach. Dzięki długotrwałej formule utrzymuje się nawet do 12 godzin, a jednocześnie nie rozmazuje się i nie wysusza ust. Pomadka została wzbogacona o ekstrakt z aloesu i witaminy E. Specjalnie zaprojektowana końcówka pozwala na obrysowanie konturu ust, a także wypełnienie ich kolorem…