Przejdź do głównej zawartości

Nowości kosmetyczne!

Cześć, cześć! Bardzo dawno nie było na moim blogu haulu, a zwłaszcza kosmetycznego. Ostatni typowy wpis z nowościami był chyba w listopadzie, więc zdecydowałam się wrócić do tego typu postów. Akurat uzbierało mi się kilka ciekawych rzeczy, więc jeśli jesteście ciekawi, co trafiło do mojej kosmetyczki, to  zapraszam do dalszej części posta!
Zacznę od żeli do kąpieli. Żel z Dove o zapachu kokosa mam już od listopada, ale jeszcze go nie używałam. Pachnie przepięknie. Niestety nie znam jego ceny, gdyż dostałam go w prezencie. :) Za to żele z Le Petit Marseillais zakupiłam na promocji z okazji Dnia Kobiet - dwa w cenie jednego (czyli za 14zł). Zdecydowałam się na zapach waniliowy oraz brzoskwiniowo-nektarynkowy. Mają bardzo ładne zapachy. Jeśli mam być szczera, to nigdy wcześniej nie miałam z nimi większej styczności i nie wiem czego się spodziewać. Używaliście produktów tej firmy? Koniecznie dajcie mi znać! 
Produktów do twarzy mam kilka i aż trzy z nich to dla mnie ogromne nowości. Różowy płyn micelarny do skóry wrażliwej z Garniera już od dawna kojarzę z blogowych recenzji i hauli, ale dopiero teraz zdecydowałam się go zakupić. Posiadam też ten w wersji zielonej, czyli do skóry normalnej i mieszanej. Od razu powiem, że ten zielony okropnie śmierdzi... wódką. Nie zauważyłam, aby jakoś mocno mnie podrażniał, ale nieziemsko przeszkadza mi jego zapach. W związku z tym z tych dwóch produktów polecam ten różowy. :) Oba kosztują około 20zł. Żel do mycia twarzy z Nivea mam już jakiś czas i sprawdza mi się bardzo dobrze. Ma delikatne drobinki i nie podrażnia. Kosztował około 15zł. Tonik ogórkowy z Ziaji znam już od wielu lat i często do niego wracam, tak samo jak do kremu z Dove. Tonik jest w cenie około 10 zł, podobnie w przypadku kremu, choć tutaj mogę się mylić. :)





Za to największym moim hitem wśród nowości jest serum różane z Bielendy. Polecała mi je koleżanka ze studiów i od tamtej pory szukałam dobrej promocji. Także kupiony został z okazji Dnia Kobiet. Skóra jest po nim przyjemna w dotyku i przede wszystkim jest wydajny. Kosztował mnie około 18zł, ale jego normalna cena w sklepie to zazwyczaj okolice 23zł.
Od jakiegoś czasu moje włosy zaczęły się buntować, puszą się i nie wyglądają najlepiej, jeśli nie nałożę na nie olejku. Postanowiłam przerzucić się na delikatniejsze szampony i zaczynam od Bambino. Kosztuje chyba w granicach 10 zł, ale nie jestem w stu procentach pewna. Za to kolejną, dużą nowością jest dla mnie suchy szampon. Jeszcze nigdy nie używałam tego produktu, ale myślę, że może się bardzo przydać. Zdecydowałam się na flower power z Aussie, ponieważ był w promocji (16zł). Zazwyczaj kosztuje powyżej 20zł.
 W związku z nadchodzącym sezonem na odkrywanie stóp zakupiłam kilka produktów, które pozwolą mi ogarnąć tę najbardziej zaniedbaną część mojego ciała. Zielona tubka od Green Pharmacy ma pomóc w gojeniu pęknięć, których na szczęściem nie mam. Jednak moje stopy są bardzo suche i dlatego zdecydowałam się na ten produkt. Był bardzo tani, bo kosztował około 7zł. Kremy z Barwy różnią się funkcją. Jeden jest chłodzący, do opuchniętych i bolących nóg, a drugi rozgrzewający. Oba na promocji kosztowały równo 5zł.








Zestaw Tender Care'ów sprezentował mi mój luby. Z poprzedniego zestawu mam jeszcze waniliowy i nie mam pojęcia, kiedy go zużyję. Zapas prawie do końca życia :)



Spray z FM jest moim zdecydowanym ulubieńcem od ponad roku, więc kiedy zaczął mi się kończyć, planowałam zakup kolejnego. Myślę, że jak na swoją wydajność (a jest ogromna!) nie jest to drogi produkt, bo kosztuje około 20zł.
Jako ciekawostkę kupiłam nowy pędzel do blendowania. Kupiłam go w Hebe za 16zł (cena ta jest dla posiadaczy karty Hebe). Nie wiem jak będzie się sprawdzać, ale jest miły dla oka. Mieliście okazję próbować tego typu pędzli?
To już wszystkie moje nowości z kategorii kosmetycznej. Mieliście styczność z tymi produktami? Macie jakieś nowości? Napiszcie mi w komentarzu!

Komentarze

  1. Serum różane z Bielendy mnie interesuje od jakiegoś czasu, na razie kupiłam ich bazę wyrównującą koloryt :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawy post 👍 sama mam ochotę przetestować parę produktów 👍 zapraszam także do siebie, dopiero zaczynam, ale jeżeli możesz to zaobserwuj 😊 https://mejdzejson.blogspot.com/2017/03/witajcie-nareszcie-przychodze-do-was-z.html?m=1

    OdpowiedzUsuń
  3. Produkt z Bielendy mnie ciekawi od dawna :) resztę Twoich produktów znam :) Super wyglądają!

    www.wkrotkichzdaniach.pl -wiosenne inspiracje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe produkty ;3

    Będzie mi meeega miło, jeśli zajrzysz na mój:
    - BLOG
    - V I N T E D (obniżki cen!)
    - INSTAGRAM
    - FANPAGE

    OdpowiedzUsuń
  5. Żele i balsamy z Dove to jedni z moich ulubieńców w tej kategorii kosmetyków. Zresztą wszystkie produkty Dove jak dla mnie są super! :) Mam równiez płyn micelarny z Garniera i sprawdza się świetnie przy mojej mieszanej cerze. Jestem ciekawa bardzo serum różanego z Bielendy. uwielbiam różane kosmetyki więc chętnie sięgnę po te serum będąc w drogerii następnym razem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super produkty, ale najbardziej zaciekawiło mnie serum różane z Bielendy, może nawet się na nie skuszę ;D Obserwuję :)
    Pozdrawiam c; /~Kinga
    Unpredictabble

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam żele z Le Petit. Cudowne zapachy i zawsze jakoś do nich wracam :) Tender Care uwielbiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. też poluję na to serum z bielendy :) ja również używam różowego płynu miceralnego z garniera i bardzo go lubię :D


    http://dalenadaily.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawe nowości. Bardzo lubię żele z Dove, ciekawe jest też serum z Bielendy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Używałam żelu Le Petit Marseilles piwonia i chyba malina. Ogólnie te kosmetyki strasznie wysuszają skórę. ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? Zobaczę jak u mnie, ale wezmę to pod uwagę...

      Usuń
  11. Z wymienionych rzeczy mam tylko tonik z Ziaji i bardzo go lubię. Na razie nie zamieniam na żaden inny :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam straszne braki wszystko mi się po kończyło .. muszę się kiedyś przekonać do tych suchych szamponów.Bardzo miło mi się czytało. Świetne zdjęcia czekam na kolejny post.
    Zapraszam serdecznie do mnie nowy post oraz do obserwacji odwdzięczam się
    http://nicole-500.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Strasznie jestem ciekawa tej serii różanej z Bielendy, sama nie testowałam niby opinie są różne, ale strasznie korci mnie żeby coś wypróbować :)

    >> VANILLIA96.BLOGSPOT.COM <<

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakieś widoczne zmiany po serum? Nie uczula?
    Miałam podobny kosmetyk od tego producenta, ale swędziała po nim skóra.
    Na ten chętnie bym się skusiła.

    Zapraszam :*
    kaanaasia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Te serum różane ciekawi mnie najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawe kosmetyki ;3

    Będzie mi meeega miło, jeśli zajrzysz na mój:
    - BLOG
    - INSTAGRAM
    - FANPAGE

    OdpowiedzUsuń
  17. fajne produkty spodobało mi sie serum różane, obserwuję i zapraszam www.s-y-l-w-i-a.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. niektore z tych produktow znam i lubie:)

    OdpowiedzUsuń
  19. chciałam zakupić ten żel z nivea ale słyszałam o nim niezbyt ciekawe opinie więc zrezygnowałam, ale teraz się jednak na niego skuszę. Szampon z bambino jest cudny, polecam również z Johnsona dla dzieci ten żółty ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Każdy komentarz (ten sensowny) to dla mnie motywacja, dziękuję <3

Popularne posty z tego bloga

HAUL ROSSMANN 2017! + Hebe

Witam Was w kolejnym poście! Mam ogromną przyjemność zaprosić Was na haul zakupowy z Rossmanna. Jak każdy doskonale wie - w tym roku jest tylko jeden tydzień promocji na wszystko, ale jest możliwość rabatu nawet do -55% z Klubem Rossmann. Głupio byłoby nie skorzystać, więc i ja skusiłam się na tę aplikację :)
Moje zakupy, przynajmniej do tej pory, to dziewięć rzeczy i tylko trzy nadprogramowe. Zastanawiam się nad jeszcze jakimś zakupem, ale mam czas do 28 kwietnia :) Zaoszczędziłam sporo, gdyż bez promocji wydałabym ponad 300zł! Zdecydowałam się kupić rzeczy konkretne, ale droższe, więc trochę tego wyszło. Mam w planie nagrać z tego film, ale najpierw przetestuję program do zmiany pliku. Trzymajcie kciuki, bo mam w planie powiedzieć tam troszkę więcej! :)  1. Paletka Maybelline The Nudes - Lubię paletki cieni, zwłaszcza, że w moim makijażu kreski są rzeczą zbędną, a lubię mieć fajnie podkreślone oko. Słyszałam o niej sporo dobrego, a i kolorki mi się spodobały. Mam nadzieję, że będzie…

Golden Rose: LIP MARKER Ultra Lasting Color - nowość!

Kilka lub kilkanaście dni temu Golden Rose wypuściło nowy produkt do ust. Kiedy tylko zobaczyłam mówiący o tym post na facebooku od razu zaczęłam się interesować co, za ile, gdzie i jak. Następnego dnia pobiegłam po zajęciach do galerii i na stoisko tej firmy. Szybko odnalazłam w gąszczu szminek tę konkretną rzecz. Porobiłam mini swatche, pomyślałam i kupiłam jedną na wypróbowanie. Co to takiego? Mowa oczywiście o matowych markerach do ust! Jesteście ciekawe mojej opinii? Zapraszam do dalszej części posta!


Od producenta:
Pomadka do ust w markerze na bazie wody tworzy na ustach wyraziste wykończenie. Lip Marker rozprowadza się bardzo łatwo, wysycha w zaledwie kilka minut, a dodatkowo nie jest wyczuwalny na ustach. Dzięki długotrwałej formule utrzymuje się nawet do 12 godzin, a jednocześnie nie rozmazuje się i nie wysusza ust. Pomadka została wzbogacona o ekstrakt z aloesu i witaminy E. Specjalnie zaprojektowana końcówka pozwala na obrysowanie konturu ust, a także wypełnienie ich kolorem…