Przejdź do głównej zawartości

Spring hair ideas!

 
No i mamy wiosnę. Ciągle pada, jest zimno i wszystkiego się odechciewa. Tym oto optymistycznym akcentem witam Was w nowym poście! :) Piszę do Was w Wielką Sobotę bez wielkanocnych tematów. Jakoś nie potrafię przygotowywać aż tak ściśle tematycznych postów, aby ładnie zrobić zdjęcia jajkom w koszyczku i mazurkowi, i babce. Po prostu nie ma u mnie "ciśnienia" na ozdoby, w końcu to tylko dwa dni świąt.

W związku z tym, że obmyśliłam sprytnie inny temat posta, który na pewno przyda się także w świąteczne dni, mam zaszczyt zaprosić Was na propozycje fryzur dla długich / półdługich włosów, zarówno prostych, jak i cieniowanych. Niektóre z nich są banalne, a inne troszkę bardziej skomplikowane. Postaram się wrzucić filmiki z youtube z tutorialem. Niestety nie wrzucę ich na mój kanał, ponieważ nie mam programu do zmiany pliku na inny, więc zanim uda mi się taki zdobyć i opanować, to może potrwać.

Lekko ponad rok temu przyszłam do Was z propozycjami fryzur do szkoły i do tej pory jest to drugi najpopularniejszy post na tym blogu. Post możecie zobaczyć tutaj! Po wrzuceniu tamtego posta obiecałam sobie, że nigdy więcej nie pocieniuję sobie włosów. Kobieta zmienną jest i znów zdecydowałam się na takie cięcie. Na szczęście nie jest ono mocne, więc mam możliwość zaplatania włosów jak mi się tylko podoba! Zmieniłam również kolor mojego ombre na czerwony. Zapowiadałam to na moim fanpage'u, na który serdecznie zapraszam!
Na powyższym zdjęciu jest punkt wyjściowy moich fryzur, czyli najzwyczajniej w świece rozpuszczone włosy. 
Tegoroczna wiosna jest dla mnie pod znakiem warkoczy i koków. Pierwsza propozycja to warkocz na jedną stronę, w moim wypadku na lewą. Zagarnęłam włosy na lewą stronę i uplotłam z nich kłos. Tradycyjny warkocz również fajnie się prezentuje. Wyciągnęłam kilka kosmków przy twarzy i gotowe! 
Warkocz dookoła głowy to nic innego niż dobieraniec. Jest prosty, choć czasami trochę męczy jego wykonanie. Dzielę włosy po przedziałku, zwłaszcza, aby oddzielić je z tyłu i zaczynam zaplatać od prawej strony. Dobieram włosy z każdym przełożeniem! Gdy skończę, podpinam warkocz wsuwkami tak jak na zdjęciach. 
Tutaj zdecydowałam się na warkocz holenderski. Różni się od francuskiego tym, że jest dobierany na zewnątrz. Inaczej - jest wypukły. 
 
Fryzura poniżej to zwykły warkocz holenderski. Noszę go bardzo często na uczelnię i nie tylko. To moja ulubiona fryzura, ponieważ jest wygodna i praktyczna. 
 
Pora na koki, a właściwie na jeden, tylko że w dwóch wydaniach. Mój kok to zwykły messy bun z wypuszczonymi kosmkami włosów. W wydaniu dziennym, casualowym, nie ma żadnych dodatków, przez co można pomyśleć, że fryzura ta nie nadaje się na jakieś bardziej eleganckie wyjścia. Jednak moc dodatków zawsze obala ten mit. Po założeniu metalowej opaski z listkami fryzura staje się jeszcze bardziej dziewczęca. 
Co myślicie o tych fryzurach? Rozważam jeszcze kolejny post z tej serii z mniej klasycznymi, ale bardzo efektownymi fryzurami. Jesteście zainteresowane? ;) Jeśli tak to koniecznie dajcie znak w komentarzu!

Wesołych Świąt! :)

Komentarze

  1. Wow, ale przepiękne fryzury :) Obawiam się jednak, że na moje cienkie i rzadkie włosy zbyt skomplikowane :P

    Sakurakotoo ❀ ❀ ❀

    OdpowiedzUsuń
  2. Warkocz holenderski mi sie bardzo podoba. Fajny kolor wlosow, tez kiedys mialam podobny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie też bardzo nieciekawa pogoda pochmurnie a myślałam że chociaż w święta się wypogodzi :)

    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne fryzury, szkody tylko, że nie mam wprawy w tworzeniu takich cudeniek :D
    Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Warkocz dookoła głowy jest taki cudowny! :) Chętnie zobaczę kolejny post z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ten messy bun jest super :D do twarzy Ci w nim! ja jakoś nie lubię koków ani warkoczy, ale może powinnam się przełamać i coś czasem wytworzyć :> śliczny kotek!

    OdpowiedzUsuń
  7. Love it soooo much! Cute post.

    Anyway, would you like to support each other's blog by following each other? Please let me know, thank you! ❤
    MARY MARÍA STYLE

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam oglądać inne fryzury, gorzej z zrobieniem ich.
    Moją ulubiona to korona, ale robię tylko na okazję, bo bardzo dbam o swoje włosy ;)
    Pozdrawiam kochana :*
    Mój blog-KLIK

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam oglądać zdjęcia, filmiki fryzur - szkoda tylko,że sama sobie nie potrafię robić :p
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  10. Kocham Twoje włosy!
    Naprawdę prześliczne.
    A na wiosnę zawsze mam ochotę na warkocze.
    Pozdrowionka serdeczne! :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Każdy komentarz (ten sensowny) to dla mnie motywacja, dziękuję <3

Popularne posty z tego bloga

HAUL ROSSMANN 2017! + Hebe

Witam Was w kolejnym poście! Mam ogromną przyjemność zaprosić Was na haul zakupowy z Rossmanna. Jak każdy doskonale wie - w tym roku jest tylko jeden tydzień promocji na wszystko, ale jest możliwość rabatu nawet do -55% z Klubem Rossmann. Głupio byłoby nie skorzystać, więc i ja skusiłam się na tę aplikację :)
Moje zakupy, przynajmniej do tej pory, to dziewięć rzeczy i tylko trzy nadprogramowe. Zastanawiam się nad jeszcze jakimś zakupem, ale mam czas do 28 kwietnia :) Zaoszczędziłam sporo, gdyż bez promocji wydałabym ponad 300zł! Zdecydowałam się kupić rzeczy konkretne, ale droższe, więc trochę tego wyszło. Mam w planie nagrać z tego film, ale najpierw przetestuję program do zmiany pliku. Trzymajcie kciuki, bo mam w planie powiedzieć tam troszkę więcej! :)  1. Paletka Maybelline The Nudes - Lubię paletki cieni, zwłaszcza, że w moim makijażu kreski są rzeczą zbędną, a lubię mieć fajnie podkreślone oko. Słyszałam o niej sporo dobrego, a i kolorki mi się spodobały. Mam nadzieję, że będzie…

Nowości kosmetyczne!

Cześć, cześć! Bardzo dawno nie było na moim blogu haulu, a zwłaszcza kosmetycznego. Ostatni typowy wpis z nowościami był chyba w listopadzie, więc zdecydowałam się wrócić do tego typu postów. Akurat uzbierało mi się kilka ciekawych rzeczy, więc jeśli jesteście ciekawi, co trafiło do mojej kosmetyczki, to  zapraszam do dalszej części posta! Zacznę od żeli do kąpieli. Żel z Dove o zapachu kokosa mam już od listopada, ale jeszcze go nie używałam. Pachnie przepięknie. Niestety nie znam jego ceny, gdyż dostałam go w prezencie. :) Za to żele z Le Petit Marseillais zakupiłam na promocji z okazji Dnia Kobiet - dwa w cenie jednego (czyli za 14zł). Zdecydowałam się na zapach waniliowy oraz brzoskwiniowo-nektarynkowy. Mają bardzo ładne zapachy. Jeśli mam być szczera, to nigdy wcześniej nie miałam z nimi większej styczności i nie wiem czego się spodziewać. Używaliście produktów tej firmy? Koniecznie dajcie mi znać!  Produktów do twarzy mam kilka i aż trzy z nich to dla mnie ogromne nowości. Różo…

Golden Rose: LIP MARKER Ultra Lasting Color - nowość!

Kilka lub kilkanaście dni temu Golden Rose wypuściło nowy produkt do ust. Kiedy tylko zobaczyłam mówiący o tym post na facebooku od razu zaczęłam się interesować co, za ile, gdzie i jak. Następnego dnia pobiegłam po zajęciach do galerii i na stoisko tej firmy. Szybko odnalazłam w gąszczu szminek tę konkretną rzecz. Porobiłam mini swatche, pomyślałam i kupiłam jedną na wypróbowanie. Co to takiego? Mowa oczywiście o matowych markerach do ust! Jesteście ciekawe mojej opinii? Zapraszam do dalszej części posta!


Od producenta:
Pomadka do ust w markerze na bazie wody tworzy na ustach wyraziste wykończenie. Lip Marker rozprowadza się bardzo łatwo, wysycha w zaledwie kilka minut, a dodatkowo nie jest wyczuwalny na ustach. Dzięki długotrwałej formule utrzymuje się nawet do 12 godzin, a jednocześnie nie rozmazuje się i nie wysusza ust. Pomadka została wzbogacona o ekstrakt z aloesu i witaminy E. Specjalnie zaprojektowana końcówka pozwala na obrysowanie konturu ust, a także wypełnienie ich kolorem…